Od zawsze naszym priorytetem jest dobro dziecka.

Nasze przedszkole to placówka o wieloletniej tradycji. Każdego dnia dokładamy starań, aby Państwa Pociechy czuły się tu jak w domu. Chcemy zapewnić dzieciom bezpieczne dorastanie i umożliwić im wszechstronny rozwój, tak, aby wchodząc w szkolny etap życia były do niego dobrze przygotowane. Stawiamy na twórczość i kreatywność Waszych dzieci. Otwieramy je na świat i uczymy optymizmu.

slider image slider image slider image slider image slider image

W przedwakacyjny czwartek, po raz ostatni przez wakacjami, spotkali się miłośnicy gotowania. Przyrządzliśmy zapiekankę ziemniaczaną z parówkami i piersią z kurczaka. Ponieważ było to nasze ostatnie spotkanie w tym roku szkolnym, mali kucharze dostali dyplomy za cay rok wspólnej przygody, a ich rodzice książkę kucharską z przepisami z całego roku. Było nam niezmiernie miło gościć Was i wspólnie z Wami spędzać czas. Pozdrawiamy wakacyjnie Kasia Petelczyc i Ania Smarżewska.

23 maja, po raz przedostatni, spotkali się ci, którzy lubią bawić się w gotowanie. Tym razem przygotowywaliśmy "Wiosenny deser" z wanilowymi serkami, musem bananowym i czekoladowymi kulkami zbożowymi. Jak zwykle było pysznie!

Po raz piąty już spotkali się w "Kasztanowym Zakątku" miłośnicy gotownia. Wzięliśmy "na tapetę" kotlety z piersi kurczaka. Dodatki były do wyboru: ananas lub świeże albo suszone pomidory. To wszystko podawaliśmy z pikantnymi ciasteczkami z ciasta francuskiego. Ciasteczka były oczywiście w kształcie serc - jak przystało na Walentynki!

25 kwietnia w "Kasztanowym zakątku" ponownie zebrali się miłosnicy wspólnego gotowania. Tym razem "pod nóż" wzieliśmy kuchnię włoską i przygotowywalismy pyszne calzone. Jest to tak jakby rodzaj pizzy zawijany na kształt pieroga o róznorodnym nadzieniu. My wykorzystaliśmy szynkę, salami, pomidory, ser, pieczarki, por, pestki słonecznika. Było pysznie:)

18 grudnia po raz czwarty spotkali się miłośnicy gotowania i pieczenia z naszego przedszkola. Tym razem przygotowywaliśmy "nieoczywiste" pierniki- miały bowiem w sobie okienko wypełnione szklaną, cukrową szybką. Upiekliśmy też kilka zwykłych i ozdobiliśmy je. Potem miały zawisnąć na choince, ale trafiły do naszych buziaków...